FORUM KOD CZASU
Dziwne, Nieznane,Niepokojące.

Zdrowie - JOD

nibiru - Pon Sty 05, 2009 18:27
Temat postu: JOD
http://www.przebudzenie.p...ter&f=28&t=6411

Znaczenie jodu dla zachowania dobrego stanu zdrowia

Źródło: NEXUS nr 2(58) marzec kwiecień 2008

Rośnie liczba danych, które wskazują, że Amerykanie cieszyliby się znacznie lepszym zdrowiem i znacznie niższą częstością występowania raka i torbieli w tkance włóknistej piersi, gdyby spożywali więcej jodu. Spadek ilości spożywanego jodu połączony ze wzrostem konsumpcji konkurencyjnych chlorowców, fluoru i bromu zrodził epidemiczny niedobór jodu w Ameryce.
Mieszkańcy Stanów Zjednoczonych spożywają średnio 240 mikrogramów (μg) jodu dziennie, podczas gdy Japończycy ponad 12 miligramów (mg) (12 000 μg), czyli pięćdziesiąt razy więcej. Japończycy spożywają wodorosty morskie, takie jak brązowe algi (klep), czerwone algi (arkusze nori z sushi) i zielone algi (chlorellę). Mieszkańcy min Honsiu, Kiusiu i Sikoku spożywają nawet 45 mg jodu (znajdujący się jod w 14,5 grama wodorostów), na Hokkaido nawet 200 mg jodu.

Wg raportów w USA na raka piersi zapada dziś co siódma Amerykanka a jeszcze trzydzieści lat temu, kiedy spożycie jodu było dwa razy wyższe (480 μg), na raka piersi zapadała co dwudziesta kobieta.
Badania przeprowadzone na zwierzętach pokazują, że jod zapobiega rakowi piersi. Inne badania podają też, że najbardziej narażone na rakowacenie komórki przewodowe w piersi są wyposażone w jodową pompę (symporter jodku sodu, taki sam, jak posiada gruczoł tarczycy) do wchłaniania tego pierwiastka.
W roku 1966 rosyjscy naukowcy wykazali po raz pierwszy, że jod łagodzi objawy torbieli w tkance włóknistej gruczołu piersiowego. Wiszniakowa i Murawiewa potraktowały 167 kobiet cierpiących na torbiele w tkance włóknistej gruczołu piersiowego 50 gramami KI (jodku potasu) w okresie menstruacyjnym i u 71 % wystąpił korzystny efekt leczniczy. Szersze badania przeprowadzane były tez przez Ghenta i jego współpracowników na kobietach w Kanadzie, w Seattle i wykazały, że jod ma statystycznie istotny, korzystny efekt na torbiele w tkance włóknistej gruczołu piersiowego. Wyniki zostały zamieszczone w 1993 roku w magazynie Canadian Journal of Surgery. Zaobserwowano, że jod zmniejsza wrażliwość, guzowatość, zwłóknienie i obrzmienie piersi oraz liczbe torbieli olbrzymich.

Wyniki badań zostały przekazane do Urzędu ds. Żywności i Leków (Ford and Drug Administration FDA) w 1995 roku, aby ten pozwolił na dalsze badania (tzw. losowa kontrolowana próba kliniczna z jodem jako środkiem przeciwko torbielom w tkance włóknistej gruczołu piersiowego). FDA odmówił wydania zgody na badania, oświadczając kierownikowi badań dr’owi Donaldowi Lowowi, że „jod jest substancją naturalna a nie lekiem”.

W dzisiejszej medycynie jod jest traktowany gółwnie jako środek odkażający, używany np. podczas zabiegów chirurgicznych do dezynfekcji skóry. Generalnie panuje opinia, że jodu potrzebuje głównie tarczyca do wytwarzania tyroksyny (T4) i trijodotyroniny (T3), a tarczyca potrzebuje tylko śladowe ilości jodu, 70 μg dziennie do wytworzenia wymaganych ilości T4 i T3. Stąd w opiniach lekarzy wystarczą mikrogramowe ilości jodu w dziennym spożyciu, jednocześnie ignorują lub nie biorą pod uwagę badań, które dowodzą, że jod w większych ilościach daje pozatarczycowe korzyści, szczególnie dla kobiecych piersi.

Jod potrafi również usuwać z organizmu toksyczne chemikalia, jak fluorki, bromki, ołów, aluminium, rtęć i biologiczne toksyny, powstrzymuje wytwarzanie przeciwciał przeciw własnym antygenom, wzmacnia adaptacyjny układ immunologiczny i chroni przed nienormalnym rozrostem bakterii w żołądku.
Poza tarczycą i sutkami również inne tkanki są wyposażone w pompę jodową (symporter sodu/jodu). Śluzówka żołądka, ślinianki i gruczoły sutkowe potrafią koncentrowac jod niemal do takiego samego stężenia, jak tarczyca (40-krotnie większego od stężenia we krwi). Inne tkanki wyposażone w taka pompę to jajniki, grasica, skóra, splot naczyniówkowy w mózgu (produkujący płyn mózgowo-rdzeniowy) oraz stawy, arterie i kości.
Dzisiejszy establishment medyczny odnosi się do jodu nieufnie – jest to w końcu najnaturalniej występujący, niemożliwy do opatentowania niefarmaceutyczny środek (!). [moja uwaga: czyt. niedochodowy i za bardzo skuteczny]
Zalecana dzienna dawka jodu przez organizacje zdrowia na 100-150 μg/dziennie jest wyraźnie niezgodny z danymi wskazującymi na jego wyższe zapotrzebowanie. Te dane to wyniki badan na zwierzętach, badań In vitro na szczepach ludzkich komórek rakowych, klinicznych prób jodu w przypadku torbieli w tkance włóknistej gruczołu piersiowego. Oraz dane epidemiologiczne. Spożywanie jodu w ilości 150 μg/dziennie zapobiega wolu i innym znanym dolegliwościom wynikającym z niedoboru jodu, ale nie zapobiega rakowi piersi. Zapobieganie rakowi piersi wymaga znacznie wyższych dawek jodu.
Po odkryciu w roku 1811 jod był wykorzystywany do leczenia wielu chorób aż do połowy lat 1900, kiedy to endokrynolodzy specjalizujący się w tarczycy ostrzegli, że jego „nadmiar” wpływa niekorzystnie na jej funkcjonowanie. Jod jest skuteczny w leczeniu różnych schorzeń skóry, chronicznej choroby płuc, grzybic, trzeciorzędowej kiły, a nawet stwardnienia tętnic, w ilościach mierzonych w gramach.
Jod najczęściej możemy spotkać w formie nieorganicznej (nieradioaktywnej) jako jodek I- oraz jod molekularny I2 . najpopularniejsze źródło to jodek potasu KI, występuje min w popularnym płynie Lugola (w jednej kropli jest 6,3 mg molekularnego jodu/jodku, w Jodynie.
Lekarze przez wiele lat stosowali jodek potasu w początkowych dawkach od 1,5 do 3 gramów aż do ponad 10 gramów dziennie w leczeniu astmy oskrzelowej oraz w przewlekłej obturacyjnej chorobie płuc i to z dobrymi rezultatami i zadziwiająco małą liczbą efektów ubocznych.
Dr Guy Abraham, były profesor położnictwa i ginekologii na Uniwersytecie Kalifornijskim, po przeczytaniu w 1997 r. pracy Ghenta na temat stosowania jodu w leczeniu torbieli, powołał do życia „ Jodowe Przedsiębiorstwo”. Mając swoją własna firmę Optimom Corporation produkująca Iodoral (roztwór Lugola w postaci tabletek), zatrudnił dwóch praktykujących lekarzy domowych do przeprowadzenia klinicznych badań Iodoralu.
Jego badania wskazują, że po podaniu wystarczającej ilości organizm zatrzyma znacznie więcej jodu, niż pierwotnie sądzono – 1500 mg, przy czym jedynie 3% tej ilości zatrzyma tarczyca.
Ponad 4000 pacjentów objętych tym badaniem spożywa dziennie od 12,5 do 50 mg jodu, a diabetycy do 100mg dziennie. Badacze zauważyli, że jod rzeczywiście usuwa torbiele w tkance włóknistej gruczołu piersiowego, że pacjenci cierpiący na cukrzycę potrzebują mniej insuliny, że pacjenci z niedoczynnością tarczycy wymagają mniej intensywnego leczenia, że zanikają objawy włókniakomięśniaka i że znikaja migrenowe bóle głowy u cierpiących na nie osób. Funkcje tarczcy pozostały bez zmian u 99% badanych. Niepożądane skutki jodu – alergie, opuchnięcie ślinianek i tarczycy oraz jodzica (zatrucie jodem) – wystąpiły zaledwie u niespełna 1 procent badanych. Jod usuwa z organizmu toksyczne chlorowce: fluor i brom. Jodzica, nieprzyjemny metaliczny posmak, cieknący nos i podobne do trądziku zmiany na skórze, jest powodowana przez brom, który jod ekstrahuje z tkanek. Symptomy znikaja przy zmniejszonej dawce jodu.
Ludzie którzy przyjmują jod w takich ilościach, donoszą, że maja znacznie lepsze samopoczucie, że są pełni energii i mają jaśniejszy umysł. Czują, że jest im ciepło w zimnym otoczeniu, że potrzebują mniej snu, że poprawia im się cera i że maja bardziej regularne ruchy jelit.
A zatem póki co powinniśmy naśladować Japończyków, zwiększając ilość spożywanego jodu, np. poprzez zjadanie morskich wodorostów, bądź przez zażywanie od dwóch do kilku kropli płynu Lugola.
Płyn Lugola kosztuje niewiele, około 5 zł, właśnie eksperymentuję na sobie, warto zwrócić w aptece uwagę, by zakupić wodny roztwór jodu, a więc płyn Lugola robiony na wodzie a nie na glicerolu. Generalnie na ulotkach pisze, że do użytku zewnętrznego, na wodnym roztworze pisze także że doustnie kilka kropli wg ustaleń lekarza. Co ciekawe płyn Lugola jest stosowany także w terapii Gersona.

I jeszcze jedna uwaga, głównie do kobietek - jod jest dodawany do preparatów odchudzających, ponieważ zwiększa przemiane materii, a więc dba nie tylko o nasze piersi ale i figurę

Więcej w artykule „Znaczenie jodu dla zachowania dobrego stanu zdrowia” NEXUS nr 2(58) marzec kwiecień 2008 str.12, autor dr medycyny Donald W. Miller jr, są tam podane wszystkie źródła badań i przypisy.

Blue - Pon Sty 05, 2009 19:27

U nas popularnie wykorzystuje się apteczną jodynę, zażywa się ją w kroplach na wodzie lub cukrze. To niekoniecznie musi być płyn Lugola.
Blue - Pon Sty 05, 2009 22:25

Podaję dawkowanie:
Płyn Lugola oraz jodynę można zażywać doustnie (dawniej często, obecnie sporadycznie) przy niedoborze jodu, w nieżycie oskrzeli, przy suchym kaszlu, przy miażdżycy i w chorobie wieńcowej. Jod przyśpiesza przemianę materii, nasilając przemiany kataboliczne (rozkładu) w ustroju (za pośrednictwem hormonów tarczycy – trijodotyroniny u tyroksyny). Doustnie można zażywać 2-3 razy dz. 5-10 kropli jodyny lub 5-10 kropli płynu Lugola (w mleku z miodem). W razie skażenia promieniotwórczego zaleca się przyjęcie preparatu jodu.
Oczywiście w zażywaniu jodyny nalezy również robić przerwy, nie można zażywać cały czas.

Kesja - Wto Sty 06, 2009 11:41

Kiedyś mogłam kupic tabletki - ' jodit' - jesli dobrze pamiętam nazwe- i okazało sie ,
ze obecnie w aptece sa ale tylko na receptę.
Zdziwiłam sie no ale co począć ,poprosiłam lekarkę by mi przepisała a ona mówi NIE.
Zaczeła mi cos tam tłumaczyć ,pytac o tarczyce , i nie pomogły prośby nie i juz.

brałam - jodit- bo uważałam ze jest potrzebny dla mojego organizmu i chyba byłam silniejsz
nie męczyłam sie tak , i dlatego poprosiłam o te tabletki.
Widzę ,ze tu o tym rozprawiacie i jestem zgodna ze - jod- jest potrzebny.

Jak to zastosować ten - LUGOLA , nie bac sie ze moze coś pokręce i sie przekręce :)

A jodyne można łykać ?

Blue czy to jest pewne czy wypróbowałas na sobie ?
Ja wszystko doświadczam na sobie a dopiero potem DAJE domownikom - jestem spokojna
bo wiem jak działą jaki smak itp .

Blue - Wto Sty 06, 2009 15:18

Oczywiście Kesjo że wypróbowałam. Na mnie też działa dobrze.
Jedynie na terenach nadmorskich jest odpowiednia ilość jodu. Nawet w powietrzu, więc tam niedobory nie występują. Na terenach oddalonych od morza tego pierwiastka jest niewystarczająca ilość, dlatego występują choroby tarczycy i inne pochodne z niedoboru.
W moim poprzednim poście podałam ile jodyny można zażyć. Wkrapla się ją do wody, albo mleka, mozna zazyć na cukrze. Na cukrze zazywała moja Mama jak była młoda. Widziałam i pamiętam.
Zażywanie jodyny to nie jest najnowszy wynalazek, stosowany był już w latach 50-tych, a kto wie czy nie wcześniej.
W zażywaniu jodyny trzeba robić przerwy po paru tygodniach,jeśli się bierze duże dawki. Można też zazywać stałą niską dawkę.
Zaczynać od jednej kropli i dojść do dawki docelowej.
To co napisałam jest o jodynie, płynu Lugola nie zażywałam, więc się nie wypowiem. Z literatury na ten temat wiem, ze dawki takie same jak jodyny i działanie takie samo.

Kesja - Wto Lut 17, 2009 19:01

Jakos jeszcze sie nie odwazyłam na uzycie JODU
ad52 - Wto Lut 17, 2009 20:44

Pozdrawiam wszystkich:)
w kwestii jodu z jodyny polecam poniższy link:
http://www.chemart.org/re...?article_id=125

W szczególności polecam post niejakiego Marhevy:)

"W jodynie aptecznej masz 3 % jodu i 1 % KI. Najłatwiej odparować etanol i jod wydzielić z tego przez sublimacje - bez zadnych mieszanim utleniających etc. głównym składnikiem jodyny jest jod którego nie musisz do niczego utleniać. Te minimalne ilości KI można po prostu olać. "

Kesja - Sro Lut 18, 2009 12:06

ad52 napisał/a:
Pozdrawiam wszystkich:)
w kwestii jodu z jodyny polecam poniższy link:
http://www.chemart.org/re...?article_id=125

W szczególności polecam post niejakiego Marhevy:)

"W jodynie aptecznej masz 3 % jodu i 1 % KI. Najłatwiej odparować etanol i jod wydzielić z tego przez sublimacje - bez zadnych mieszanim utleniających etc. głównym składnikiem jodyny jest jod którego nie musisz do niczego utleniać. Te minimalne ilości KI można po prostu olać. "


Niestety mój umysł tego nie pojmuje , czy możesz powiedziec o czym tu mówisz ?

ps

Witaj na forum :)

ad52 - Czw Lut 19, 2009 15:00

Pozdrawiam

Jodyna jest roztworem na bazie alkoholu. Po odparowaniu alkoholu mamy prawie czysty jod. O tym pisze Ten Marheva. To porada jak kto nie lubi alkoholu:))

Ja zastanawiam się czy nie warto kuracji jodem połączyć z kiloma kroplami h2o2 (czyli wody utlenionej).

Czasem stosuję płukanie (5-8 kropli h2o2 na szklankę wody), ale do tej pory jeszcze nie piłem. Akurat mam zaczerwienione migdałki więc spróbuję płukać i pić.

Kesja - Czw Lut 19, 2009 15:38

Czy to znaczy ,że kiedy jodynujemy rane i piecze to piecze ten alkohol ?
To co daje ranie sam JOD ?

wode utlenioną bywa ze pije , myje nia owoc i płukam usta jak cos z dziąsłami
lub zapobiegawczo ... :)

ZGG - Pon Kwi 06, 2009 20:20

Kryształki czystego jodu są bardzo żrące. Kiedyś weterynarze stosowali to do kurzajek na krowich dojkach. Wypalało doskonale. Więc myślę że sam jod też piecze, i to niemiłosiernie.
Blue - Pon Kwi 06, 2009 21:11

ad52
łączenie jodu z wodą utlenioną chyba nie będzie dobrym pomysłem, bo w wodzie utlenionej działa tlen atomowy, który może przereagowac z jodem i otrzymasz jakąś substancję, w której nie będzie tlenu atomowegi i przereagowany jod. Chemikiem nie jestem, więc może głupoty wypisuję, ale tak mi sie wydaje.
Samą wodę utlenioną trzeba pić na pusty żołądek, czyli jakiś czas przed posiłkami, żeby uniknąć jej przereagowania z pokarmem.

ad52 - Pon Kwi 06, 2009 21:33

Pozdrawiam:)

nie łączyłem jeszcze i nie będę, raczej z osobna, z tym że jodynę tylko do płukania gardła, a wodę utlenioną (rozcieńczoną) popijałem tak dla eksperymentu. Potem taki metaliczny posmak w ustach.


Ostatnio mam problem z niedociśnieniem:)
myślę, że to z powodu znacznej i długiej ciszy na Słońcu.
(około 10 dni bez erupcji koronalnych na wprost ziemi)

ale na 8/9.04. przewidują dopadnięcie ziemi przez wiatr słoneczny z rozbłysku 4/5.04
to spodziewam się znacznego wzrostu ciśnienia:)

z "obserwacji" dam info.

byłoby ciekawe gdyby inni ciśnieniowcy też mierzyli ciśnienie i korelowali je z danymi o napaści słonecznej na ziemię (wtedy też są Zorze Polarne:)

Kesja - Wto Kwi 07, 2009 13:30

ja to jestem niskocisnieniowia ,ale jak bym miała korelowac z czymś tam ,to nie wiem
jestem jak pogodynka , i chyba pogoda sie zmieni bo juz to czuję .

Kreci sie w głowie a to chyba ciśnienie leci w dół .

ad52 - Wto Kwi 07, 2009 19:58

Pozdrawiam:)
zmiany pogody, szczególnie związane z tzw frontami (też z elektrycznością:) są odczuwane przez moje serduszko - te chmury i wichury jednak widać, ale czasem przy dobrej pogodzie tak mi skacze, prawie bez przyczyny i wtedy przypomniałem sobie co napisał dr.Brodziak.
Temat jest znany w literaturze lekarskiej na świecie (blood presure and solar wind:)
Spaceweather.com przewiduje napaść słoneczną 8/9/10 kwietnia, zobaczymy...

ad52 - Wto Kwi 07, 2009 20:13

cd:)

rzecz nie w tym, że oczekuję dla sprawdzenia. Ja już to sprawdzam od kilku lat.
Prognozę pogody (wyże, niże i pioruny:) mamy codziennie podawaną, ale co jest ze Słońcem wiedzą z urzędu tylko astronauci, czasem piloci. A takim jak ja pozostaje samemu szukać, ale jest gdzie. I tym sposobem można uniknąć niespodzianek.
Można zwiększyć dawkę leku, jak kto chce to podwójny sok z buraka, albo więcej czosnku na takie tam cuda wianki. Ważne, żeby wiedzieć to świadomie przeciwdziałac można.
najgorsze w tym, że czasem mam niedociśnienie (jak ostatnio). czasem mam spore nadciśnienie (to dolne) i tu jest problem.
Ale żyję i mam z tego ubaw....

Kesja - Sro Kwi 08, 2009 12:54

Co sie tyczy słońca ,to gdzies czytałam ,ze teraz jest jego kolejny cykl który ma
miejsce co 28 lat ,moze dlatego odczuwamy to coś ?

ad52 - Sro Kwi 08, 2009 13:08

Pozdrawiam:)

około 4 nad ranem( Jak w znanej piosence:) ciśnienie skoczyło mi do 95/145. W czasie snu.
Obudziłem sie i mierzyłem. Przed spaniem miałem 75/110.
rano w pracy 95/150. Wziąłem tabletki ;(
Pogoda chyba jeszcze się nie zmienia. Więc: Słońce ?:)

Cykl plam słonecznych:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Plama_s%C5%82oneczna

Kesja - Sro Kwi 08, 2009 16:53

Cytat:
Birkat Hachama - Słońce kończy kolejny cykl 28 lat

W tym roku, za mniej niż miesiąc, 14. dnia miesiąca nisan 5769, w erew Pesach, w środę 8 kwietnia 2009, będziemy mieli okazję obserwować wydarzenie bardzo rzadkie, które pojawia się w kalendarzu żydowskim tylko raz na 28 lat, a dokładnie - raz na 10227 dni.

Co 28 lat kończy się wielki cykl słońca - i wtedy słońce wraca dokładnie do kosmicznej pozycji we wszechświecie, jaką zajmowało w momencie swojego powstania, czyli czwartego dnia Kreacji (Talmud, Berachot 59b).

Tego dnia, o wschodzie słońca, gdy tarcza jego wynurza się ponad horyzont, zostanie wypowiedziane błogosławieństwo Birkat HaChama:

"Błogosławiony jesteś Ty, Haszem, nasz Bóg, Król świata, który czyni dzieło Kreacji"

Niezbędna jest obecność minjanu. Halachicznie błogosławieństwo można wypowiadać przez pierwsze trzy godziny od wschodu słońca.

Będzie to zakończenie dwieście szóstego cyklu od tradycyjnie obliczanego momentu Kreacji (fakt, że 28 pomnożone przez 206 daje w rezultacie 5768, wynika z faktu, że nie było roku zerowego).

Ostatni raz błogosławieństwo to było wypowiadane w takich okolicznościach w roku 5741 (1981), następny raz zostanie wypowiedziane w 5797 (2037).

Stowarzyszenie 614. Przykazania

Jakub jeśli to nie jest t miejsce to przenieś

Jakub - Pią Kwi 10, 2009 19:08

Posty nie na temat wylądowały w offtopie w 3
Bolek - Nie Kwi 12, 2009 13:09

Tylko woda utleniona i Ozon zabijają Parasity- beztlenowce i grzyb Candida.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group